
Niewyjaśniony Przebłysk odciął planetę rozrywki Funlandia od reszty galaktyki i wrzucił jej gości w dekady walk o przetrwanie, zasoby i władzę. Wyłonione z chaosu i utrzymujące się od piętnastu lat porządki stają pod znakiem zapytania, gdy blokująca dostęp do części planety Bariera znika. Czy nowe ziemie staną się zarzewiem kolejnego konfliktu? I co skrywają? Potężne artefakty, zdolne zaburzyć równowagę sił, potwory czy może jeszcze inne – dotychczas przez nikogo niewyśnione – koszmary?
Witamy w Funlandii to pierwsza powieść w uniwersum narracyjnym Funlandii. Po postapokaliptycznych realiach parków rozrywki oprowadzą czytelnika ich mieszkańcy, poszukiwacze artefaktów, wreszcie przedstawiciele wystawianego właśnie na próbę prawa.
Sprawdź fragment powieści, kup książkę albo przeczytaj ją w abonamencie Legimi.
„Książka Kasi Okelo to rzadkie cacko, powieść o strukturze nie szkatułkowej, ale zębatkowej, wszystko bowiem się w niej zazębia, a trybiki na jednym końcu fabularnej maszynerii nieraz wprawiają w ruch układy zdarzeń z pozoru całkiem odległe. Mamy tu licznych bohaterów, liczne punkty widzenia, liczne zakrzywienia snu, rzeczywistości i cyberprzestrzeni, lecz wszystko to składa się w całość wciągającą i spójną. Stworzony przez autorkę świat jest świeży, a jednocześnie jakoś swojski, jakoś znajomy, upleciony z niezliczonych subtelnych, niemal podświadomych nawiązań popkulturowych. Jeśli jesteście fanami klasycznych seriali kanału Syfy, takich jak Eureka, Fringe czy Haven, poczujecie się tu jak w domu. Mutanci, supermoce, zombie? Proszę bardzo! A jeżeli zdaje wam się, że brzmi to jak jakieś szaleństwo, odpowiem krótko: Witamy w Funlandii!”
Grzegorz Gajek, pisarz
„Witamy w Funlandii to jedno z najdziwniejszych i najbardziej wciągających postapo, jakie ostatnio czytałam. Skazy, szabrownicy, superfanty – wszystko podlane klimatem absurdalnej biurokracji. Autorka sięga po znane tropy, tylko po to, żeby je wywrócić i ulepić z nich coś świeżego, wykręconego i własnego, a pomiędzy wierszami odwołuje się do największych klasyków gatunku – Kinga, Tarkowskiego, Głuchowskiego.
Dodaj do tego wyrazistych bohaterów, filmowe kadry i wciągającą akcję, a otrzymasz książkę, która długo nie da o sobie zapomnieć.
Z niecierpliwością czekam na kolejne teksty tej autorki – jeszcze namiesza nam na rynku.”
Dominika Tarczoń, Nerd Kobieta
